Fizjoterapia – ranking szkół wyższych

//Fizjoterapia – ranking szkół wyższych

Przyszłych fizjoterapeutów pierwsze problemy czekają już na etapie wyboru szkoły. Niestety w ostatnich latach nie powstał ani jeden wiarygodny ranking, który pozwoliłby na wybór najlepszej uczelni. Opublikowane rankingi są naciągane z wielu powodów.

Fizjoterapia ranking szkol

Dlaczego nie warto wierzyć rankingom?

Po pierwsze, każdego roku program powinien być zmieniony. Fizjoterapia nie stoi w miejscu, a wiele szkół jak również ranking sprzed kilku lat prawdopodobnie nie ma już nic z aktualności. Drugim powodem jest sposób przeprowadzania rankingów. Perełką jest „na zlecenie uniwersytetu X przeprowadzono ranking (…)” – wynik jest znany, prawda? Drugi błąd – szeregowanie według ocen kadry. Młodzi wykładowcy nie chcą podpaść, a starszym jest już wszystko jedno. Na podstawie wyników nauki? Może, ale jak to obiektywnie zmierzyć? Na podstawie ilości chętnych? Kiedy limity są mniej sztywne niż mogłoby się to wydawać? A na podstawie programu? Tak naprawdę linie programowe są dwie: nowsza w szkołach prywatnych i starsza w publicznych.

Wybrane z rankingów

Jest kilka szkół, które mimo wszelkich niedoskonałości rankingów warto wspomnieć. Pierwsze (kolejność niekoniecznie odzwierciedla jakość kształcenia, to pozycje ex aequo) CM Uniwersytetu Jagiellońskiego, głównie ze względu na doświadczenie kadry i doskonałe zaplecze dydaktyczne. Niestety, jeśli chodzi o zmiany w programach, to UJ zawsze jest na szarym końcu, więc dominuje tu nauczanie teorii – choć na wysokim poziomie – ale nadal teorii, a nie praktyki.

Drugą szkołą, którą można pozytywnie wyróżnić, jest Wyższa Szkoła Rehabilitacji w Warszawie. Tym razem plusem jest spora ilość ćwiczeń i zajęć praktycznych kosztem teorii, którą można sobie przyswoić samodzielnie. Minusem natomiast kadra niekoniecznie najlepsza pod względem doświadczenia pedagogicznego (za to składająca się głównie z czynnych fizjoterapeutów, a to duży plus).

Trzeci traf: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. To uczelnia niewielka, można nawet powiedzieć, że kameralna,
niemająca parcia na rankingi, ale wysoko oceniana przez absolwentów. Wprawdzie nieduże uczelnie państwowe są niedofinansowane i tu wyjątku nie ma, ale za to pasja i doświadczenie kadry pozwalają ze skromnego zaplecza wycisnąć naprawdę wiele, więc absolwenci tej uczelni często są bardzo dobrymi fizjoterapeutami.

Kolejna propozycja: Społeczna Akademia Nauk w Łodzi. Bardzo nowoczesna placówka z bogatym zapleczem, skupiona przede wszystkim na nauczaniu praktyki, a nie teorii. Minusy? Owszem – średnio doświadczona kadra o przeciętnym kontakcie ze studentami.

Prywatnie czy państwowo?

Program fizjoterapii jest bardzo dynamiczny i sposoby jego realizacji są różne. Państwowe uczelnie idą przede wszystkim w stronę kształcenia teoretyków i jest to problem wszystkich uczelni w kraju – ćwiczeń jest niewiele, a wiadomości sporo. Z kolei na niektórych prywatnych uczelniach nawet brakuje teorii, tak duży nacisk jest kładziony na umiejętności praktyczne. To powinno cieszyć, ale równowagę między ilością zajęć teoretycznych i praktycznych udaje się osiągnąć rzadko, tym bardziej że wielkość grup zajęciowych nawet w szkołach prywatnych jest mało „ćwiczeniowa”, a bardziej „wykładowa”. Przyjmuje się zbyt dużą liczbę studentów, których po pierwszym semestrze niestety pozbywa się, ponieważ jakoś szkoły prywatne muszą zarobić na siebie. W kolejnych semestrach nie ma już takiego “przesiewu”.

Propozycje szkół dla przyszłych fizjoterapeutów

W Polsce wiele wyższych uczelni kształci fizjoterapeutów. Są wśród nich uniwersytety i akademie. Rozróżnienie to nie jest wyłącznie nominalne, ponieważ to akademie są szkołami kładącymi większy nacisk na rozwijanie umiejętności praktycznych, natomiast uniwersytety w swoich programach skupiają się przede wszystkim na zagadnieniach teoretycznych. To w oczywisty sposób rzutuje na poziom umiejętności przyszłych terapeutów.

Akademie z fizjoterapią

Spośród wszystkich akademii w Polsce, fizjoterapię warto studiować na akademiach wychowania fizycznego. Najlepiej przygotowane są te we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Krakowie oraz Katowicach.

  • AWF we Wrocławiu dysponuje nowoczesnymi salami wykładowymi nie kładzie zbyt dużego nacisku na umiejętności praktyczne.
  • AWF w Warszawie ma długą tradycję nauczania fizjoterapii i angażuje wysoko wykwalifikowaną kadrę, dzięki czemu nawet pomimo trzymania się nieco starszego programu nauczania, jest w stanie dobrze przygotować studentów do pracy w zawodzie.
  • AWF w Poznaniu to jedna z tych szkół, które kładą nacisk na medyczne znaczenie fizjoterapii. Program poznańskiej AWF jest inny niż pozostałych uczelni i obejmuje sporo zajęć teoretycznych, jednak w zdecydowanie bardziej dopasowanych do potrzeb kierunku, dzięki czemu nie jest to tylko powtórka z lekcji biologii.
  • AWF w Krakowie robi wszystko, co może, aby odnowić bazę szkoleniową, ale póki co największym atutem szkoły pozostają wysokie kwalifikacje i bardzo duże doświadczenie członków kadry, natomiast wyposażenie czy program pozostają nieco w tyle.
  • AWF w Katowicach jest uczelnią często niedocenianą, nie tak wielką, jak krakowska albo warszawska AWF, ale ma to swoje zalety, do których należy zaliczyć lepiej zorganizowane zajęcia, nowoczesną bazę dydaktyczną i zdecydowanie większą elastyczność programową.

Jeśli nie AWF-y to co?

W praktyce poza tymi pięcioma wymienionymi akademiami tylko jedna niepubliczna uczelnia wyższa jak na razie może konkurować w rywalizacji o tytuł najlepszej szkoły dla przyszłych fizjoterapeutów i jest to WSF we Wrocławiu. Wyższa Szkoła Fizjoterapii jest jednostką specjalistyczną, dzięki czemu pod względem programowym jest zawsze o krok przed uczelniami publicznymi, jednak przegrywa z nimi – przynajmniej na chwilę obecną – jeśli chodzi o prestiż. Chociaż i to powoli się zmienia, ponieważ coraz bardziej studenci z tej uczelni są doceniani i poszukiwani przez przyszłych pracodawców. Stają się bowiem oni bardziej świadomi wysokiego poziomu kształcenia i praktycznego wykwalifikowania każdego studenta, który ukończył WSF.

Podsumowanie

Jasne jest, że dobrych i godnych rozważenia szkół jest więcej niż te opisane wyżej. Jeżeli zamierzacie skupić się przede wszystkim na rozwijaniu umiejętności praktycznych, to przedstawione tu szkoły należy uznać za najlepsze do tego miejsca. Wybór między nimi nie jest oczywisty i też nie przedstawiliśmy ich w kolejności od najlepszej do najgorszej, bo kryteria do porównania każdy może mieć własne. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepsze publiczne uczelnie na chwilę obecną są w tyle z programem nauczania, a fizjoterapia nie stoi w miejscu.

4 komentarze

  1. Janik 5 czerwca 2017 w 12:05- Odpowiedz

    Hmmm a uczelnie prywatne? Warto je również rozważyć bo one mogą sobie pozwolić na trochę lepsze dopasowanie się do studentów.

    • Maria 13 października 2017 w 09:21- Odpowiedz

      W tekście wspomniano o jednej, zaznaczając, że dzisiaj godne polecenia są przede wszystkim AWF-y. Jednak to prawda – uczelnie prywatne dają studentom większą elastyczność. Można np. na nich studiować zaocznie, a w tygodniu pracować. Widziałam, że w WSB są i studia stacjonarne, i niestacjonarne – oczywiście jednolite magisterskie. Z tego, co piszą, to gwarantują 1560 godzin praktyk zawodowych. Myślę, że to ważne i może górować nad ofertą niejednej szkoły państwowej.

  2. Żaneta 29 lutego 2016 w 23:30- Odpowiedz

    No są :)

  3. Wojciech 1 grudnia 2015 w 15:56- Odpowiedz

    A co z uniwersytetami medycznymi?

Zostaw komentarz