Boli mnie, co robię źle?

//Boli mnie, co robię źle?
Fotodepilacja Wrocław

Boli mnie, co robię źle? Jedno z najczęstszych pytań, z którym przychodzi zmierzyć się każdemu fizjoterapeucie. Zapewne sami niejednokrotnie robimy sobie rachunek sumienia, gdzie stawiamy na szli po jednej stronie prozdrowotne elementy naszego życia, a po drugiej wszystko co nie służy szerzeniu zdrowia. Jak wychodzimy w tym rachunku według samego siebie?

Boli mnie, co robię źle?

Każdy sam potrafi sobie wyliczyć co przeskrobał, a co dobrego zrobił dla samego siebie. Na czym oparte są nasze przekonania na temat własnego zdrowia? Żeby lepiej to zobrazować warto posłużyć się przykładem, który przyszedł mi na myśl podczas ostatniej wizyty w warsztacie samochodowym.

Przykład z życia

Na początku podkreślę, że moja wiedza na temat budowy samochodu jest dość ograniczona. Problem dotyczył sprzęgła. Ja sam nie mając dostatecznej wiedzy na temat budowy systemu, dzięki któremu sprzęgło działa musiałem założyć sobie kilka paradygmatów na temat tego układu. Powstały one dzięki błędnym założeniom na postawie, których wysuwają się dalsze diagnozy.

A wiec naprawa układu wiąże się z zaglądaniem pod maskę, odkręcaniem śrubek, wymianie przewodów i uzupełnieniu płynu hamulcowego (ku mojemu zdziwieniu). To uświadomiło mi wiele rzeczy. Są to sprawy związane nie tylko z motoryzacją, ale również postrzeganiem własnego ciała i pewnymi, psychologicznymi mechanizmami.

Przede wszystkim jeśli nie mamy dostatecznej wiedzy na temat budowy i działania jakiegoś złożonego systemu to wystrzegajmy się dalekosiężnych diagnoz na siłę, bo będziemy tkwić w błędzie. Mechanizm psychologiczny, który to warunkuje jest potrzebą poczucia bezpieczeństwa, nawet pozornego, które daje nam wiedza na jakiś temat i własny pogląd. Niekoniecznie musi być to wiedza zgodna z faktami, ale zawsze jakieś przekonanie, które indukuje już sposób postępowania leczniczego. Zawsze miejmy pokorę, samokrytycyzm i dopuśćmy do wiadomości, że możemy nie wiedzieć wszystkiego w temacie i potrzebować zasięgnąć porady specjalisty.

Boli mnie – nie diagnozuj się samemu

Dlatego też postarajmy się mieć otwarte umysły na różne możliwości i nie zamykać się na diagnozy postawione samemu sobie bądź przez “dr” Google, które często wyrokują nas: Przepuklina! Zwyrodnienie! Zespół cieśni nadgarstka! Nie patrzmy na nasze ciało w sposób zero-jedynkowy. Zdrowie i życie bez bólu to wypadkowa tylu czynników, że nie da się tak naprawdę porównać jak ,,A do B’’. Czy dobrze stoję? Czy mam dobry materac? Czy to ćwiczenie jest dobre? Czy mam dobre krzesło? Czy mam krzywy kręgosłup? Czy mogę biegać? Czy mam iść do kręgarza? Podobno dobrze wstawia kręgi. To ten co niedowidzi, ale ciocia kolegi znajomego z pracy mojej chrzestnej była i jej bardzo pomógł.

Przykłady pytań i paradygmatów można by mnożyć. Jednak chciałbym żebyście drodzy Państwo po przeczytaniu tego wpisu zrozumieli, że nasze zdrowie to wypadkowa pracy tylu złożonych systemów, że dla diagnozy zbliżonej do prawdy bardzo istotne jest przeanalizowanie całego przekroju życia codziennego np. wcześniejszych urazów, chorób metabolicznych, trybu życia, odżywiania, a nawet stanów emocjonalnych takich jak np. stres. Bardzo istotna jest również palpacja, czyli badanie manualne, które ma za zadanie wykryć zmiany w konsystencji powięzi czy zbadać napięcia i zakresy ruchu. Potrzebne jest więc fizyczne spotkanie, bo rozmowa online lub przez telefon będzie tylko wróżeniem z fusów. Zatem zapomnijcie o leczeniu oraz diagnozowaniu się przez internet i udajcie się do specjalistów danych profesji, gdy coś dolega, ponieważ osoby nieedukowane w kierunku medycznym opierają swoją diagnozę na błędnych założeniach.

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że dzięki temu wpisowi zrozumiemy lepiej, że miejsce, które boli bardzo często jest niewinne, a problem tkwi w którymś z systemów, z którym jest połączony i który zawodzi. Genezy problemu możemy doszukiwać się wszędzie od jamy brzusznej po odległe miejsca w ciele, dlatego otwórzmy umysł i pozwólmy działać zawodowcom żeby nie być jak fizjoterapeuta w warsztacie samochodowym, który dziwi się, że sprzęgło naprawia się pod maską płynem hamulcowym.

Autor:
Paweł Błachotnik
centrum.fizjoterapeuty.pl

pawel-blachotnik-fizjoterapeuta
 

Rehabilitacja Wrocław
Autor: | 2017-11-12T16:07:57+00:00 12 Listopad, 2017|Kategorie: Artykuły|Tagi: , , , |0 komentarzy

Zostaw komentarz