Suche igłowanie jako rodzaj akupunktury

//Suche igłowanie jako rodzaj akupunktury

Akupunktura jako filar medycyny alternatywnej sukcesywnie znajduje zastosowanie w gabinetach fizjoterapeutycznych i lekarskich. Jak każda metoda alternatywna napotyka na liczne kontrowersje. W medycynie zachodu spotyka się ze sprzeciwem niektórych środowisk lekarskich zwłaszcza cichych beneficjentów konotacji z koncernami farmaceutycznymi.

Suche igłowanie

 

Akupunktura w swojej archaicznej formie pochodzi z tradycyjnej medycyny chińskiej (traditional chinese medicine-TCM). Pierwsze zapiski traktujące o akupunkturze w kontekście medycyny pochodzą z 200 r. p. n.e. Pierwotnie posługiwano się ostrymi narzędziami np. kamieniami, zanim wynaleziono stalowe igły.

Suche igłowanie (igłoterapia)

Najpopularniejszą obecnie formą akupunktury staje się suche igłowanie (dry needleing). Czy jednak można z czystym sumieniem powiedzieć robiąc suche igłowanie, że wykonujemy akupunkturę? Należy podkreślić to, że suche igłowanie jest formą akupunktury, ale opiera się na zdecydowanie łatwiejszej metodyce. Biegłym akupunkturzystą staje się po latach nauki meridianów, czyli szlaków przepływu energetycznego pojęcia witalności Qi. Punkty akupunkturowe o średnicy 1-3 mm są określonymi miejscami gdzie Qi transportowane jest z meridian i organów. Punkty te pełnią rolę swego rodzaju okienek przepuszczających Qi. Wbicie igły w taki punkt pociąga za sobą wzmocnienie lub osłabienie jego możliwości ,,odbiorczych’’ lub ,,nadawczych’’.

Niewykluczone, że można w ten sposób wytłumaczyć bardzo dobre efekty leczenia akupunkturą pacjentów cierpiących na chorobę popromienną w wyniku wybuchów nuklearnych w Hiroszimie i Nagasaki. Tradycyjna medycyna chińska zakłada, że warunkiem zdrowia jest dobrze zrównoważona relacja pomiędzy dwiema przeciwstawnymi energiami (yin i yang). Z klinicznego punktu widzenia chodzi o równowagę między ciałem, a otoczeniem z jednej strony, a trzewiami i układem lokomotorycznym z drugiej strony.

Metodyka suchego igłowania (również w dużym uproszczeniu) opiera się na dokładnej znajomości anatomii w połączeniu z dobrze rozwiniętą umiejętnością palpacji. Dobór odpowiednich punków, w które wprowadzamy igłę wygląda podobnie jak badanie punktów spustowych mięśniowo-powięziowych. Najczęściej nakłuwamy punkty spustowe i densyfikacje powięzi. Odpowiednio zlokalizowany i zdiagnozowany punkt spustowy objawia się drganiem przy jego nakłuwaniu podobnym do drżenia pęczkowego mięśni. Objaw ten świadczy o jego dezaktywacji.

Podsumowując w suchym igłowaniu nie potrzebujemy znajomości chińskiej, konfucjańsko-legalistycznej społecznej i politycznej filozofii z pierwszego wieku naszej ery, tylko dobrze rozwiniętą umiejętność palpacji i znajomość anatomii w klasycznej formie.

Nad tematem akupunktury pochyliło się wielu naukowców. Jednak nie ma do tej pory jednoznacznego wyjaśnienia złożoności neurofizjologicznych reakcji, które wywołuje akupunktura. Mimo wielu niewiadomych zainteresowanie akupunkturą ciągle rośnie. W ostatnich dekadach niemalejącym zainteresowaniem cieszą się również metody leczenia zaburzeń sieci powięziowych ze sztandarowymi nazwiskami Stecco, Schleip, Myers na czele.

Dlaczego również akupunktura stała się interesująca dla tych badaczy?

Mianowicie wyżej wspomniane meridiany są miejscami do złudzenia przypominające ciągi powięziowe opisane przez wiodących badaczy. Wystarczy spojrzeć na anatomiczne taśmy Myersa żeby dostrzec liczne podobieństwa pomiędzy nimi, a szlakami przepływu energii Qi w dalekowschodnich meridianach. Temat akupunktury również wydał się interesujący Luigiemu Stecco, który w metodzie manipulacji powięziowych wykazał podobieństwa centrów koordynacji, centrów fuzji a punktami akupunkturowymi.

Czym morfologicznie jest punkt akupunkturowy w dobie rozwoju metod obrazowania?

Badania wykonane w latach osiemdziesiątych ub. wieku przez prof. Hartmunda Heine z Instytutu Anatomicznego niemieckiego Uniwersytetu Witten-Herdecke wykazały, że punkty akupunkturowe nie tylko są miejscami szczególnego nagromadzenia zakończeń nerwowych, ale są otoczone rureczką z tkanki kolagenowej, oddzielającą wyraźnie punkt od otaczającej go skóry. Ciekawe również jest porównanie meridianów do światłowodu ludzkiego organizmu. Pomysł, aby spojrzeć na nie w ten sposób, pojawił się po badaniach zespołu badaczy z Instytutu Medycyny klinicznej i Eksperymentalnej w Nowosybirsku w 1985 roku. Stwierdzono wtedy, że promień lasera skierowany prostopadle na miejsce na skórze zbieżne z punktem akupunkturowym powoduje powstanie maleńkiej plamki (wykrywalnej jedynie przy pomocy miernika fotonów) w oddalonym o 10 cm innym punkcie akupunkturowym tego samego meridianu.

Reasumując, obecnie granica między niekonwencjonalnością, a konwencjonalnością akupunktury staje się cienka. Stworzyło to warunki do powstania metod, które są swego rodzaju połączeniem metod dalekowschodnich z medycyną zachodu. Dzięki temu wiele wartościowych leczniczo metod może wyjść z ,,mroku’’ medycyny niekonwencjonalnej sprawiając, że alternatywa staje się lepszą opcją.

Warto tutaj wymienić Medycynę Manualną lekarza medycyny Radosława Składowskego (w tym Pinopresurę i suche igłowanie według jego koncepcji), która staje się bardzo popularna w leczeniu najróżniejszych schorzeń oraz urazów sportowych, również na poziomie olimpijskim.

Jeżeli chodzi o suche igłowanie, nauka potrafi obecnie wskazać szereg procesów biochemicznych, które pokazują zasadność wbijania igieł. W przeciwieństwie do pierwotnej akupunktury, suche igłowanie penetruje głębiej oraz dotyczy wielu struktur anatomicznych takich jak np. więzadła, torebki stawowe, okostna, dyski wewnątrzstawowe, więzosrosty oraz łąkotki. Igły wykorzystywane do igłoterapii dobierane są zazwyczaj według zasady:

,,Tak cienkie, jak to tylko możliwe i tak długie, jak potrzeba’’.

Ostrza igieł akupunkturowych są nietraumatyzujące i nie tną tkanek jak igły iniekcyjne. Wślizgują się zamiast przecinać.

Co do metodyki to istnieje kilka żelaznych zasad, których złamać nie wolno. Na szczególną uwagę zasługuje np. otrzewna oraz opłucna, których nakłuwać nie wolno. Suche igłowanie polega również na manipulacjach igłą np. obracanie, wkładanie głębiej potem wyciąganie (obkłuwanie wewnątrztkankowe).

Najlepiej zbadanym działaniem wbijanej igły jest jej oddziaływanie na mięśnio-powięź, czyli punkty spustowe. Wykazano, że wbita i obracana igła rozciąga tkanki zmniejszając jej napięcie, spłaszcza fibroblasty i odkształca cytoszkielet (Langvevin 2013). Wykazano również, że suche nakłuwanie PS zmniejsza segmantalną aferentację nocyceptywną (Srbely i wsp. 2010).

Istnieje cała masa badań dotyczących terapii punktów spustowych lecz wykracza to poza temat tego artykułu. Warto jednak podkreślić, że głównym celem takich terapii jest zmiana właściwości lepkosprzężystych i piezoelektycznych oraz zmiany sposobu oddziaływania otaczającej powięzi.

Podsumowanie

Suche igłowanie jest bardzo dobrym dodatkiem to terapii hamujących aktywność bólową punktów spustowych. Nieodłącznym elementem suchego igłowania jest dokładny wyczerpujący wywiad mający za zadanie wykrycie ewentualnych przeciwwskazań oraz lepsze psychosocjalne poznanie pacjenta, któremu taki zabieg chcemy wykonać.

Autor: mgr fizjoterapii Paweł Błachotnik

Polecane produkty:

Zostaw komentarz