RSQ Technologies

Pytanie

Witam,
pół roku temu miałem operacje zerwanego ścięgna dystalnego bicepsa. Operacja powiodła się i ogólnie z ręką było wszystko ok, ale po pewnym czasie zauważyłem, że mam przykurcz mięśnia i doszło także do sklejenia powięzi przy łokciu. Zacząłem rolować to miejsce i pomału rozciągać mięsień. Po kilku dniach podczas rozciągania poczułem w końcu rozluźnienie mięśnia. Była to wielka ulga, ale niestety od tego czasu nie mogę napiąć bicepsa. Mogę normalnie ruszać i zginać ręką w różnych kierunkach. Mogę normalnie napiąć triceps i przedramię, ale biceps zostaje tak jakby wygaszony i bezwładny. Ścięgno mam całe i żadnych krwiaków po tym nie miałem. Czy jest możliwość, że uszkodziłem jakiś nerw? Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.

Mateusz

Odpowiedź

Panie Mateuszu,
umiarkowanym rolowaniem połączonym z rozciąganiem nie sądzę, aby Pan był w stanie uszkodzić w takim stopniu nerw. Bardziej podejrzewam, że biceps jest wiotki i bezwładny z powodu wcześniejszego unieruchomienia, osłabienia siły mięśniowej i zmniejszenia przewodnictwa nerwowego na obwodzie. Jednak oczywiście należałoby to zbadać u fizjoterapeuty poprzez odpowiednie testy funkcjonalne. Aby mieć większą pewność zalecam skonsultować to ze specjalistą oraz przeprowadzić odpowiednią fizjoterapię pooperacyjną.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia
Marcin Baranowski
centrum.fizjoterapeuty.pl

Fizjoterapia Wrocław wizyta

Polecane produkty:
Rehabilitacja Wrocław