Reklama

Różeniec górski czy ashwagandha – co lepsze?

Spis treści

Koenzym Q10 promocja

Natura w całej swojej łaskawości obdarzyła nas ogromną ilością bogatych w prozdrowotne oddziaływania roślin. Dzięki temu możemy nawet wybierać pod kątem indywidualnego zapotrzebowania albo preferencji.

Różeniec górski czy ashwagandha - co lepsze?

Różeniec górski nie rywalizuje z ashwagandhą, a raczej tworzą wspólny front w staraniach o poprawę naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Czego możemy poszukiwać w preparatach na bazie tych roślin?

W korzeniach siła

Różeniec górski, podobnie jak ashwagandha, swoją moc kryje w korzeniach. Różeniec górski w nazewnictwie łacińskim to rhodiola rosea. Występuje na piaszczystych terenach arktycznych rejonów Azji i Europy, dlatego jest też nazywany korzeniem Syberii lub korzeniem arktycznym. Bardzo dobrze oddziałuje na psychikę, redukując zmęczenie, stres czy wspierając naszą psychiczną odporność na różne czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Wszystko to za sprawą wpływu na neuroprzekaźniki, w tym serotoninę i noradrenalinę.

Badania dowodzą również jego właściwości wzmacniających organizm oraz przyspieszających odchudzanie w połączeniu z aktywnością fizyczną. Zarówno różeniec górski, jak i ashwagandha swoje działanie zawdzięczają obecności adaptogenów, które są naturalnymi składnikami zwalczającymi stres i poprawiającymi funkcjonowanie procesów poznawczych.

Dowiedz się więcej na https://mothersprotect.com/produkt/rozeniec-gorski/

Sklep Spirulina
Sklep Spirulina

Sprzymierzeńcy w walce ze zmęczeniem i stresem

Ashwagandha również jest doceniana za korzeń, ale ma inny skład chemiczny. Ashwagandha zawiera witanolidy, witaferynę A o działaniu antybakteryjnym oraz inne alkaloidy. Natomiast korzeń różeńca górskiego zawiera rozawiny, czyli związki fenolowe podnoszące poziom dopaminy i serotoniny, a obniżające kortyzol. Witanolidy w ashwagandzie działają uspokajająco, wzmacniająco i poprawiają zdolności regeneracyjne organizmu.

Jeśli poszukujemy sposobu na wzmocnienie, witalność, odporność na stres czy infekcje oraz poprawę nastroju, zarówno ashwagandha, jak i różeniec górski sprawdzą się w tej roli. Który zatem wybrać?

Ashwagandha czy różeniec górski?

Duże znaczenie mają inne przyjmowane leki. W przypadku przyjmowania leków antydepresyjnych lub związanych z chorobami tarczycy zawsze należy skonsultować się z lekarzem. Same zioła raczej nie wywołują skutków ubocznych, ale w przypadku chorób leczonych farmakologiczne mogą zdarzyć się niekorzystne w skutkach interakcje substancji chemicznych. Zdaniem doświadczonych zielarzy różeniec górski w takich sytuacjach jest bezpieczniejszy, rzadziej wywołuje ewentualne dolegliwości — wciąż jednak warto skonsultować jego przyjmowanie ze specjalistą.

Ashwagandhę zaleca się bardziej wtedy, gdy mamy problemy z płodnością, doskwierają nam dolegliwości stawów, bóle różnego pochodzenia, astma czy bezsenność. Różeniec górski będzie bardziej wskazany w sytuacji doświadczania problemów emocjonalnych, obniżonego nastroju, tendencji depresyjnych. Jednocześnie należy pamiętać, że oba preparaty wspomagają witalność, odporność, płodność i układ nerwowy.

Artykuł sponsorowany

Zapisz się do newslettera!

Kategorie wpisów
Centrum Fizjoterapeuty
Sklep Fizjoterapeuty
Bezpłatne konsultacje
Kubek dla Fizjoterapeuty
Oferty pracy

Najpopularniejsze w zdrowie

Zostań z nami

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.