Motywacja kluczem do sukcesu

//Motywacja kluczem do sukcesu

Tak trudno ją wykrzesać w sobie. Skutecznie rozbudzona staje się jednak naszym najlepszym przyjacielem, towarzyszem który krok w krok będzie z nami zawsze wtedy, gdy będziemy go potrzebowali. Niezależnie od warunków zewnętrznych, opinii innych, dobrego czy złego samopoczucia, zawsze.

Motywacja kluczem do sukcesu

Motywacja jest najistotniejszym elementem treningu. Dlaczego? Bez niej nawet nie zaczniemy, a jeżeli już porwiemy się na jednorazowe działanie, kolejnego nie będzie. Bardziej istotna jest oczywiście motywacja wewnętrzna, czyli taka, którą znajdziemy w sobie, a przejawia się ona w słowach: chcę, muszę, dam radę, zrobię to, wygram. To ona pobudza do działania, które staje się celem samym w sobie. Sportowiec trenuje, nie oczekując jednocześnie nagród i korzyści, ale dla przyjemności, dla wyników, pokonywania coraz to nowych ograniczeń. Rozbudzenie motywacji wewnętrznej następuje zatem, gdy człowiek dąży do zaspokojenia własnych potrzeb, decydując się jednocześnie na rozwój.

Cel – słowo klucz w przypadku każdej aktywności czy to fizycznej, czy zawodowej. Myśląc o mecie, punkcie końcowym naszego zaangażowania, jednocześnie w głowie zaczyna pojawiać się cała droga dotarcia do niego. Widząc cel dobieramy najbardziej efektywne środki.

Jak wykrzesać motywację?

Przede wszystkim – pierwszy krok. Wystartujemy, a kolejne działania będą już prostsze. Nie zmuszajmy się do sportu, wybierzmy taką dyscyplinę, która najbardziej nam odpowiada. Każdy z nas ma inne możliwości, co innego sprawia mu przyjemność i przynosi satysfakcję. Są tacy, którzy lubią samotne przebieżki po kilkanaście kilometrów w towarzystwie ulubionej muzyki i wtedy najlepiej odpoczywają. Dla innych jest to bariera nie do pokonania i jeżeli dookoła nie ma innych osób, nie są w stanie zmotywować się do jakiegokolwiek intensywniejszego działania. Kiedy dokonamy już wyboru – wyznaczmy sobie cel, realny do osiągnięcia. Jeżeli zaplanujemy przebiegnięcie ultramaratonu za rok, a w chwili obecnej jedyną aktywnością, jaką wykonujemy w ciągu dnia jest trasa do samochodu czy osiedlowego sklepu, nie uda nam się zapewne celu osiągnąć. Nasza psychika zbudowana jest w ten sposób, że zniechęci nas to do dalszych starań.

Motywacja to nie tylko kwestia – chcę, nie chcę, ale również opozycji mogę i nie mogę. Często sami siebie pozbawiamy napędu do działania za sprawą złego przygotowania do wysiłku fizycznego, zapominając o najistotniejszej regeneracji po nim. Przetrenowany, zmęczony, kontuzjowany organizm, daje nam znać bólem, że coś jest nie tak. Boli po pierwszym bieganiu, czujemy dyskomfort po każdej wizycie na siłowni, a my się demotywujemy. Dajmy sobie czas na odpoczynek, na moment, aby wszystkie mięśnie i ścięgna wróciły do swojej świetności. Niezbędny może okazać się tutaj masaż regeneracyjny. Masowane jest wtedy całe ciało, a sam zabieg trwa godzinę-półtorej. Dla uzyskania najlepszych rezultatów powinno się go przeprowadzać 1-2 razy w tygodniu. Podczas masażu regeneracyjnego całe ciało jest „odświeżone” i gotowe do podjęcia dalszych wyzwań.

Poza tym pamiętajmy, że sama motywacja przechodzi różne fazy. Psychologowie najczęściej wskazują na (zmienne w zależności od wieku) czynniki: chęć dopasowania do danej grupy rówieśniczej w przypadku nastolatków, wyładowanie energii u trochę starszych osób, uznanie, powodzenia i sprawność ruchową, które nie zależą od danego wieku. Ważny jest również wpływ innych osób, który jest tożsamy dla każdego – najpierw w środowisku szkolnym, później na studiach, w gronie znajomych, współpracowników czy rodziny.

Niezależnie od charakteru oraz działań wpływających na motywację, najważniejsze jest to, że stanowi ona kluczowy element samego treningu – musi być obecna zarówno na starcie, jak i w trakcie realizowania kolejnych kroków. Najistotniejsza wydaje się jednak w chwilach zwątpienia, wtedy uratuje nas przed porzuceniem na dobre jakiejkolwiek aktywności fizycznej, a nie od dziś wiadomo, że w zdrowym ciele tkwi zdrowy duch.

Autor: dr n. med. Tomasz Chomiuk – fizjoterapeuta młodzieżowej kadry olimpijskiej, wykładowca WUM, Prezes Zarządu MobileMed.

Autor: | 2015-10-11T18:50:45+00:00 23 Lipiec, 2015|Kategorie: Artykuły|Tagi: , , |1 komentarz

1 komenarz

  1. Ireneusz 9 września 2015 w 17:11- Odpowiedz

    Kilka tygodni temu rozszedlem sie z dziewczyna. Myslalem, ze to juz jest koniec mojego zycia. Zaczalem wszystko przepisywac, zamykac swoje sprawy i jedyne mysli jakie mialem to kiedy bede mogl juz sie powiesic. Smiala sie ze mnie, ze jestem maly, niski, chudy, nigdy jej sie nie podobalem i byla tylko ze mna dlatego, ze wszystko dla niej robilem i latalem za nia, ze nigdy nic w tym swoim smiesznym biznesiku nie osiagne i moje cele to w ogole smiech. Jednak przed sama decyzja odejscia cos mnie tknelo. Pomyslalem sobie, ze koniec, nikt juz nie bedzie sie ze mnie tak smial i mowie teraz sobie, ze dzieki niej sie zmienilem. Od miesiaca zaczalem ciężko cwiczyc, jeszcze mocniej pracowac i odbudowuje sie powoli. Teraz odbieram ta sytuacje nie jako porazke tylko krok naprzod, bo dzieki niej duzo sie nauczylem i zmienilo sie moje zycie. Z wygodnego i leniwego czlowieka stalem w ciezko pracuja osoba, ktora nie ugania sie juz za ludzmi (jak uganialem sie za nia). Zawsze sobie powtarzam – pracuj ciezko, a bedzie nagroda. Kiedys ktos powiedzial, rob swoje, pracuj ciezko, nie uganiaj sie za ludzmi, w pewnym momencie pojawia sie odpowiednie osoby w Twoim zyciu i w nim zostana. Zycze wszystkim zeby sie nie zalamywac i dazyc do swoich celow. Najlepsza motywacja jest to zeby pokazac sobie, ze nikt nie bedzie sie z Ciebie smial i kazdego dnia malymi krokami dzialac! Motywacja to tylko dobre samopoczucie, dzialanie powoduje prawdziwe zmiany!

Zostaw komentarz